Waniewo
Upamiętnieni
Zawołani po imieniu
- Władysława Krysiewicz
- Stanisław Krysiewicz
Ratowani Żydzi
- Szlomo Jaskółka
- nieznana z imienia i nazwiska żona Szlomo Jaskółki
- kobieta o nazwisku Olsza
- Beniamin Różanowicz
- nieznana z imienia i nazwiska żona Beniamina Różanowicza
- Lejzor Różanowicz
- nieznana z imienia i nazwiska żona Lejzora Różanowicza
- nieznana z imienia i nazwiska kobieta
Rozproszenie
Stanisław i Władysława Krysiewiczowie z Waniewa mieli pięcioro dzieci w wieku od trzech do dziewięciu lat. Jesienią 1942 roku przyjęli do siebie ośmioro Żydów z getta w pobliskich Sokołach. Przygotowali dla nich kryjówki pod stodołą i zapewniali im żywność.
W nocy z 7 na 8 września 1943 roku gospodarstwo otoczyli niemieccy żandarmi. Wywlekli Stanisława z domu, pobili go do nieprzytomności, wreszcie zastrzelili. Następnie podpalili zabudowania i zamordowali uciekających Żydów. Władysława zginęła trzy dni później, po serii brutalnych przesłuchań w areszcie w Tykocinie.
Sąsiadom Krysiewiczów Niemcy postawili ultimatum: albo zaopiekują się dziećmi, albo zginą one wraz ze swoimi rodzicami. Dzieci trafiły później w różne miejsca – do krewnych lub sierocińców. O rodzeństwie i historii rodziców dowiadywały się dopiero po wielu latach.