Poręba-Kocęby
Upamiętnieni
Zawołani po imieniu
- Piotr Leszczyński
- Antoni Prusiński
Ratowani Żydzi
- nieznany z imienia i nazwiska mężczyzna
Krzyżyk na sośnie
O świcie 15 maja 1943 roku niemiecka żandarmeria i Gestapo otoczyły kordonem wieś Poręba-Kocęby, a w pobliskim lesie rozpoczęły obławę na Żydów. Jeden z nich ukrywał się w bunkrze kilkaset metrów od gospodarstw dwóch polskich rodzin: Leszczyńskich i Prusińskich. Polacy nosili mu jedzenie, a zimą dawali schronienie w piwnicy lub stodole.
Antoniego Prusińskiego Niemcy wywabili z ukrycia, bijąc jego żonę i podpalając gospodarstwo. Aresztowali także Piotra Leszczyńskiego i żydowskiego mężczyznę, który chronił się w leśnym bunkrze. Wszystkich trzech wyprowadzili w głąb lasu, ciężko pobili kijami, a następnie zastrzelili. Piotr i Antoni osierocili w sumie siedmioro dzieci.
Mężczyźni zostali pochowani w miejscu, w którym zginęli. Na pobliskiej sośnie Józefa Prusińska, wdowa po Antonim, wyryła niewielki krzyż. Dopiero po wojnie szczątki zamordowanych trafiły na miejscowy cmentarz.