Grądy-Woniecko
Upamiętnieni
Zawołani po imieniu
- Piotr Kościelecki
Ratowani Żydzi
- kilka nieznanych z imienia i nazwiska osób
Nagonka
21 listopada 1943 roku, podczas polowania w Grądach-Woniecku, Niemcy odkryli ludzkie ślady w pobliżu leżącego tuż pod lasem gospodarstwa, którego właścicielem był Piotr Kościelecki. Doprowadziły ich one do Żydów, którzy uciekli z likwidowanych z końcem 1942 roku okolicznych gett i ukrywali się w stogach siana. Troje z nich Niemcy zabili na miejscu. Pozostałym, w tym nieznanej z nazwiska kobiecie, udało się uciec. Piotra nie było wtedy w gospodarstwie. Następnego dnia Niemcy przyjechali ponownie. Zastawszy Piotra Kościeleckiego, wyprowadzili go z domu, pobili, a potem zastrzelili.
Sprowadzeni na miejsce zbrodni cywile musieli wykopać dół i pochować ciała zamordowanych. Niemcy kazali im także rozebrać dom i zabudowania gospodarcze, a majątek ruchomy oraz żywy inwentarz przewieźli na posterunek żandarmerii w Rutkach.
Ciało Piotra ekshumował jego syn Jan i pochował na cmentarzu parafialnym w Wiźnie.