Biecz
Upamiętnieni
Zawołani po imieniu
- Józef Pruchniewicz
Ratowani Żydzi
- Jehuda Leib Blum
- Reizel Blum (po wojnie Szoszana Szeinman)
- Trana Blum
- Mosze Kuflik
Afisz śmierci
Niemcy, którzy patrolowali most kolejowy w Bieczu, przez szesnaście miesięcy nie zorientowali się, że tuż obok ukrywają się Żydzi. Józef i Maria Pruchniewiczowie zorganizowali na strychu stajni kryjówkę, w której od sierpnia 1942 roku mieszkała zaprzyjaźniona rodzina Blumów – małżeństwo i dwoje dzieci.
Ryzyko było coraz większe, dlatego w listopadzie 1943 roku Blumowie przenieśli się w inne miejsce. Mimo to w marcu 1944 roku po Józefa Pruchniewicza przyszli Niemcy. Bili go na oczach żony i dziesięcioletniej córki Heleny, wreszcie zabrali na Gestapo do Jasła. O jego śmierci rodzina dowiedziała się z niemieckiego afisza z listą rozstrzelanych. Prawdopodobnie Józef zginął w egzekucji w lesie niedaleko Jasła.
Troje osób z rodziny Blumów przeżyło wojnę. Mieszkając w Izraelu, utrzymywali kontakt z Jadwigą Wędrychowicz, drugą córką Józefa.